sobota, 22 października 2016

Moje pierwsze LPS+STO WYŚWIETLEŃ NA BLOGU!

FANFARY! YAAAY! 

Dzisiejszy dzień nie był dla mnie zbyt miły, jednak dzisiaj wchodząc na bloga zobaczyłam... 100 WYŚWIETLEŃ! Głównym źródłem ruchu sieciowego jest blog Loke-dziękuję Ci <3

Ale może przejdźmy już do tematu posta.

Moje pierwsze LPS.

Moim pierwszym,a  właściwie moimi pierwszymi PetSchopami była kotka Suzan oraz tygryska Lily. Imiona wymyśliłam sama, dopiero w 2014 roku zaczęłam je nadawać Petkom XD
Kurde, ale słaba jakość .-.
Miałam dużo ładnych zdjęć Lily, ale gdzieś je zapodziałam... Jutro postaram się wyjść i zrobić nowe. 
W pudełku :D

Podczas sprzątania pokoju znalazłam mój stary zeszyt z opowiadaniami z 2015 roku. Pisałam opowiadania LPS.  Na temat Lily i Suzan akurat raczej nie pisałam. Było o nich tylko kilka rozdziałów. Skupiłam się raczej na historii Stelly, Tweety'ego i Liama. Mimo to dzisiaj przedstawię wam taki wstęp na temat tych dwóch dziewczyn kotek. Ewentualne błędy ortograficzne i językowe zostały poprawione. 

Mam na imię Suzan. Mam czternaście lat. Interesuję się Azją. Jestem typową introwertyczką...
-dzisiaj poniedziałek...dlaczego?! Błagam.... jeszcze trochę! Chce jeszcze pospać!-wysapałam o godzinie szóstej. 
-Nie ma mowy! Masz dzisiaj ważny sprawdzian! Nie możesz się spóźnić!-krzyknęła moja mama.
-Eech...jak zwykle. Dobra, idę się uszykować.-Założyłam moją różową bluzę w czarne paski i pobiegłam na autobus.
Oczywiście nie było wolnych miejsc! Usiadłam więc z jakąś tygryską. Nie chciałam z nią gadać. Byłam w złym humorze-co się dziwić, poniedziałek! 
-Widzę, że czytasz mangę-powiedziała.
-Emm...no wiem. A co?-odpowiedziałam.
-A no nic.... ja jestem ogólnie otaku. 
-No i? Ja też. Co mnie to?
Przez całą drogę nie odezwała się do mnie ani słowem. Dzień minął mi żmudnie. Wieczorem padnięta położyłam się.
-Hmm... chyba nie powinnam być taka arogancka w stosunku do tej dziewczyny. Nie znam żadnej otaku w realu. Miło by było, dzielić z kimś pasje...
Tak się namyślałam, że wymyśliłam. Jutro rano znów z nią usiądę.
Jednak następnego dnia nie było jej w autobusie. Było mi przykro. Przez swoja wrodzoną wredotę zmarnowałam być może super przyjaźń. 
Wtedy wyskoczyło mi powiadomienie z Facebooka. Jakaś osoba napisała post na grupie 'Otaku do Ataku! /(^,^)\ (tą minkę sama dodałam, hihih)  
Jakaś Lily Smith zaprosiła na swojego bloga. Na profilówce widniała tygrysica-ta sama z którą gadałam  w autobusie...
 

                  Chcecie więcej opowiadań? Spodobało wam się? Nie zapomnijcie o komentarzu! Żegna was Rosaline LPS :3

6 komentarzy:

  1. Nie ma to jak skomać notkę od razu po dodaniu xD Mam tego tygryseła, u mnie to facet. Spoko opowiadanie :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh, loke mam do cb pytanko. Kupywalaś kiedys LPS na OLXie? c;

      Usuń
    2. Yup... chyba raz czy dwa. I tak niezbyt kupuję na stronach tego typu, wolę Allegro xD

      Usuń
    3. Ja chce kupic na olx krolcizka, ale sie boje bo ona sprzedaje tez ewidentne podroby np jamnika i takiej krowy... nie wiem czy ryzykowac, na razie poprosilam o wiecej zdjec kroliczkka ;c

      Usuń
    4. Do Loke: Ja też wolę Allegro ;)

      Usuń
  2. Aaaa!! Właśnie mam dostać tego tygryska na Mikołajki!! Nie mogę się doczekać, on jest przesłodki! <3
    Ciekawe opowiadanko ^^ zapraszam do mnie heh ;p

    OdpowiedzUsuń